Jak zareagować?

Rany zadane przez zwierzęta (psy, lisy, również inne zwierzęta gospodarskie) są szczególnie narażone na zakażenie ze względu na liczne bakterie, znajdujące się na zębach. Podczas ugryzienia przedostają się głęboko do rany. Dodatkowo pojawia się możliwość infekcji wścieklizny. Warto przypomnieć, iż rozwój tej choroby odbywa się poprzez kontakt rany ze śliną zawierającą jej wirusy, toteż zakażenie następuje przeważnie przez ukąszenie, lecz również na skutek lizania lub podrapania przez zainfekowane zwierzę.
Zwierzę możemy podejrzewać o wściekliznę, kiedy jego zachowanie staje się dziwne, tj. odbiegające od normy. Przykładowo spokojne koty czy psy stają się nagle napastliwe, zaś płochliwe lisy czy sarny – są niezwykle ufne. To szczególnie nas powinno zaalarmować.
Jak w takim przypadku powinien zachować się ratownik pierwszej pomocy? Otóż powiadamiamy odpowiednie służby (pogotowie lub numer 112). Jeśli to możliwe i korzystniejsze, sami transportujemy rannego do szpitala, lecz nim to zrobimy, odpowiednio zaopatrujemy ranę.
Co ważne, wirus wścieklizny ginie przy kontakcie z mydłem, toteż w przeciwieństwie do obowiązujących reguł o niemyciu ran, tym razem ranę kąsaną dokładnie przemywamy mydłem i obficie wypłukujemy. Do czasu przyjazdu odpowiednich służb postępujemy standardowo, czyli niwelujemy krwotoki, owijamy ranę jałową gazą lub osobę z przemytą raną i odpowiednio zabezpieczoną – transportujemy do szpitala. Ranę kąsaną powinien zawsze zobaczyć lekarz. Podejmie on dalsze działania.

Pies czy suka, jak wybrać płeć